SMS: 794 418 000
Dlaczego człowiek miałby twierdzić, że może zostać zbawiony dzięki uczynkom prawa, skoro nawet nie wie, kim jest?
Dzieje się tak, ponieważ człowiek nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jest zły; nie wie, że jak bardzo jest cielesny. Odkąd człowiek stał się cielesny, istnieją w nim trzy niezmienne elementy: jego postępowanie, jego pożądliwość i jego wola. Ponieważ człowiek jest cielesny, wszystko, co czyni, jest grzechem i złem. Jednocześnie wewnętrzna pożądliwość aktywnie go kusi, nieustannie popychając do grzechu. Co więcej, wola i pragnienia człowieka odrzucają Boga. Skoro postępowanie człowieka sprzeciwia się Bogu, pożądliwość popycha go do grzechu, a wola buntuje się przeciwko Bogu, nie ma możliwości, by człowiek wypełniał uczynki prawa i był posłuszny Bogu.
Dlatego niemożliwe jest, aby człowiek zadośćuczynił Bożym wymaganiom poprzez sprawiedliwość płynącą z prawa.
Mamy nie tylko nasze zewnętrzne postępowanie, ale także pożądliwość w naszym ciele. Mamy nie tylko pożądliwość w ciele, ale także wolę w naszej duszy. Być może potrafisz zapanować nad swoim postępowaniem, lecz pożądliwość wzbierająca w tobie – nawet jeśli nie doprowadzi do grzesznego czynu zewnętrznego – istnieje i nieustannie cię podjudza. A nawet jeśli nienawidzisz swojej pożądliwości i starasz się z nią uporać, twoja wola pozostaje całkowicie niezgodna z Bogiem.
Głęboko w sercu człowiek buntuje się przeciwko Bogu i pragnie ukrzyżować Pana Jezusa.
Z jednej strony krzyż oznacza Bożą miłość, z drugiej zaś – grzech człowieka. Krzyż symbolizuje wielką miłość, jaką Bóg okazuje człowiekowi, ale także ogromną nienawiść, jaką człowiek żywi do Boga. Pan Jezus został ukrzyżowany nie tylko przez Żydów, ale także przez pogan. Nastawienie woli człowieka wobec Boga nigdy się nie zmieniło.
Wola człowieka pozostaje w całkowitej wrogości wobec Boga.
List do Rzymian 8:7-8 mówi: „Dlatego zamysł ciała jest wrogością wobec Boga; nie poddaje się bowiem prawu Bożemu, gdyż nawet nie może. A ci, którzy trwają w ciele, nie mogą podobać się Bogu”.
Zamysł ciała jest wrogością wobec Boga. Ci, którzy trwają w ciele, nie podlegają prawu Bożemu i nie są w stanie mu podlegać.
Nie rozumiemy wystarczająco natury człowieka. Wydaje nam się, że człowiek jest jeszcze możliwy do naprawienia i użyteczny. Dlatego twierdzimy, że uczynki prawa mogą go jeszcze zbawić. Jednak człowiek nigdy nie może podlegać prawu Bożemu; po prostu nie leży to w naszej naturze. W naszym postępowaniu brak mocy, by poddać się prawu, a nasza natura nie jest do tego zdolna. Nie tylko nie potrafimy podlegać prawu, ale po prostu nie chcemy tego czynić. Niezdolność do poddania się wynika z naszej natury i pożądliwości, natomiast niechęć do poddania się jest kwestią naszej woli. Zasadniczo wola człowieka nie poddaje się Bogu.
Dlatego prawo nie ujawni niczego poza słabością, nieczystością i grzesznością człowieka.
Nie objawi ono sprawiedliwości człowieka. Kto twierdzi, że człowiek może osiągnąć życie i zostać usprawiedliwionym dzięki uczynkom prawa, ten w rzeczywistości nie zna natury ludzkiej. Gdyby człowiek nie był cielesny ani grzeszny, prawo być może mogłoby dać mu życie. Dlatego w Liście do Galatów 3,12 czytamy: „Kto je [uczynki prawa] wypełnia, dzięki nim będzie żył”.
Niestety, wszyscy ludzie są grzesznikami. Są cieleśni i pozbawieni mocy, by poddać się Bogu, a także brakuje im serca, by Mu ulec. Człowiek nie ma ani mocy, ani serca, by wypełniać uczynki prawa. Prawo jest dobre, lecz człowiek, który miałby wypełniać jego uczynki – nie. Wszyscy musimy to przyznać.
W.Nee "Ewangelia Boża"