SMS: 794 418 000
Wyobraźmy sobie człowieka, który jeszcze nie przyszedł do Boga, lecz widzi, że jest grzesznikiem, i uświadamia sobie, że Pan Jezus osądził jego grzechy.
Dobry Pasterz zgładził jego grzechy, a Duch Święty oświecił go w kwestii jego grzechów. Kiedy taki człowiek wraca do domu, musi zrozumieć, że sprawa grzechu odeszła w przeszłość – została ona załatwiona na krzyżu.
Pamiętajmy, że dom Ojca nie jest miejscem, w którym mówi się o grzechu. Nie jest to miejsce na rozmowy o naszym grzesznym życiu.
Krzyż jest miejscem, gdzie mówi się o grzechu; to tam mówi się o naszym marnotrawstwie.
Gdy jesteśmy w domu, Bóg może – w pełni sprawiedliwie – postanowić, że nie będzie wspominał o naszych grzechach*. Możemy jeść i pić do woli. Możemy żyć, nosić kosztowne szaty, odpoczywać i radować się do syta. Bóg powiedział, że byliśmy zagubieni, lecz zostaliśmy odnalezieni; że byliśmy martwi, lecz ożyliśmy. Nie ma tu już żadnego problemu.
ALLELUJA! BOŻA ŁASKA NAM WYSTARCZA.
W ten sposób uświadamiamy sobie, że łaska Boga jest łaską wierną i sprawiedliwą.
W.Nee "Ewangelia Boża"